żaden wielki przedsiębiorca nie da złamanego grosz

Płaci zwykle podatek CIT w wysokości 19%. Dla równego rachunku załóżmy, że jest to 20%. I teraz jeden procent tego podatku, czyli 1% od 6-ciu miliardów może przekazać bez szkody dla swoich finansów na "fundację pożytku publicznego", na przykład finansującą budowę toru. Ja takich nie znam, czego bardzo żałuję. W kryzysie żaden wielki przedsiębiorca nie da złamanego grosza z własnej kieszeni, a jak widzimy z "jednoprocentówki" nie starczy:- Prędzej dadzą ci "mali", ale oni niewiele mają. Czy nie należałoby się więc cieszyć, że coś się w końcu udało i, być może, idzie we właściwym kierunku? Oczywiste jest, że kadra jest na uprzywilejowanej pozycji na torach sztucznie lodzonych, które po prostu zna. Oczywiste jest też, że przedstawiciele "reszty polskiego saneczkarstwa" są na uprzywilejowanej pozycji na rozpadających się torach, z jakimi mają w ostatnich latach do czynienia to był przytyk do pogody, a nie do organizatorów - wiadomo, że
żaden wielki przedsiębiorca nie da złamanego grosz