Z drużyny, poprosił ich o powstanie. I zobaczyliśm

Przejęty, dziękował ponad 8 minut, w przeciwieństwie do ubiegłorocznej ceremonii, której bohaterem był Michael Jordan, kontrowersji nie było. - dodał Scottie. Zgodnie ze zwyczajem, osoba rowadzająca nowo przyjętego, nie przemawia, więc Michael nie miał okazji się Scottiemu odwdzięczyć. Kiedy Pippen wymieniał kolegów z drużyny, poprosił ich o powstanie. I zobaczyliśmy eleganckich dżentelmenów w garniturach. Steve Kerr, Jud Buchler, Bill Wennington, Pete Myers, Randy Brown, Charles Oakley, no i Dennis Rodman - ten ostatni oczywiście nie w garniturze, za to w kowbojskim kapelusiku. Potem na scenę wyszedł Karl Malone, w smokingu, jeden z największych NBA'owskich twardzieli, jakich pamiętamy. Podobno najbardziej zależało mu na tym, żeby się nie rozpłakać. Nie udało się. Drexler, Barkley, Ewing, Olajuwon, Jordan, Stockton, Robinson, Pippen, Malone. Rok po roku do Hall of Fame trafiają bohaterowie naszej młodości, faceci, dzięki którym pokochaliśmy
Z drużyny, poprosił ich o powstanie. I zobaczyliśm