Wpaść na arcyważny mecz z CSKA Moskwa. Oczywiście,

Gówno spłynie, wyschnie, sczeźnie. I będzie znowu pięknie i romantycznie. Choć przez chwilę. Podziel si: piątek, 26 lutego 2010 11:44 Mój starszy i jedyny brat Roman pracuje w gdyńskim Asseco Prokomie w charakterze tzw. . W zeszłą środę Roman zadzwonił i zapytał, czy razem z moim synem Kosmą nie mielibyśmy ochoty aść na arcyważny mecz z CSKA Moskwa. Oczywiście, że mieliśmy. Kiedy dawniej jeżdziłem do gdańskiej Oliwii dopiero od niedawna mecze Prokomu rozgrywane są w nowej hali w Gdyni, żeby obejrzeć mecz Prokomu Trefl z Efesem Pils tudzież Olympiakosem Pireus, z góry wiedziałem, że trzeba przygotować się na manto. No cóż - człowiek lubi kosza, ale masochistą nie jest. Zawsze kibicuję lokalnym drużynom i cieszę się, że od paru lat Prokom regularnie ląduje w Eurolidze. Niemniej musiało upłynąć trochę czasu, zanim zespół a właściwie jego szefostwo, bo w Prokomie składy ulegają ciągłej zmianie niczym pogoda okrzepł i nauczył
Wpaść na arcyważny mecz z CSKA Moskwa. Oczywiście,