Wiem!!! - Matka energicznie pokiwała głową ciesząc

Okazji pobytu w dawnej stolicy postanowiły wieczorem zrobić turę po Starym Mieście.-Pójdzie pani prosto, w lewo, w prawo i zobaczy pani Barbakan. Tylko jest jeden problem - pan z gazetowego kiosku, którego Matka spytała o drogę nachylił się i wystawił głowę przez okienko. - Czy pani w ogóle WIE co to jest Barbakan?- Wiem!!! - Matka energicznie pokiwała głową ciesząc się niezmiernie, że pięć lat studiowania okazało się kolejny raz przydatne.- Świetnie! - pan wyraźnie się uradował. Matka zaraz pomyślała, że najwyraźniej jest pierwszą, która udzieliła twierdzącej odpowiedzi na to pytanie. - A potem już Brama Floriańska i jest pani na rynku.No i dobrze, że pan to dodał. Bo ciężko było poznać Sukiennice, całe w rusztowaniach.- Coś tu jest nie tak! - zmarszczyła się Matka.- Ale co? - rozejrzała się Matsa i zauważyła dziwny szperacz, który grzebał snopem światła w niebie.- Ciemno, palą się tylko trzy latarnie przed Empikiem! -
Wiem!!! - Matka energicznie pokiwała głową ciesząc