W tym elemencie - np. niespełna 37 proc. skuteczno

Grał ze świadomością, że kontuzjowany rezerwowy Żygadło oddechu mu nie da, no chyba że będzie już zupełnie fatalnie. Komfortu to Łomaczowi nie dało, a do tego atakujący mimowolnie psuli wrażenie o nim każdym kolejnym zepsutym atakiem. No właśnie - czy Polacy mieli atak? Statystyka nieubłaganie obnaża drużynę Castellaniego w tym elemencie - np. niespełna 37 proc. skuteczności Bartosza Kurka w pierwszym meczu, czy ledwie pięć skończonych ataków Piotra Gruszki w drugim spotkaniu... Innych statystyk, np. obronionych akcji z soboty - 42 do 2 na korzyść Niemców - lepiej nie przytaczać. W sobotę Polaków rozbił Grozer, przypomnę, że to nominalnie rezerwowy atakujący w talii Lozano, nowa gwiazda Resovii. W niedzielę czynił to Schwarz przy dużym wsparciu kolegów. Znaczy to tyle, że Niemcy byli zespołem w pełnej rozciągłości - od rozgrywającego po libero patrz statystyka obron, Polacy nie byli nim nawet na chwilę. Chciałbym, podobnie jak kibice w
W tym elemencie - np. niespełna 37 proc. skuteczno