Umowy internetowej, reklamacja butów. Pociąg odjec

Myślałem, że tam odreaguję. Ale nawet przepyszna sałatka M, nie pomogła na trzysta telefonów z niekoniecznie miłymi informacjami. Przełączyłem się na program Mamtowdupizm", ale mózg już zepsuty, w krwi duże stężenie pretensji. W Warszawie czekało mnie jeszcze ważne spotkanie, bank, operator telefoniczny, wypowiedzenie umowy internetowej, reklamacja butów. Pociąg odjechał ot tak, dla kaprysu, ponad pół godziny później, niż powinien, a ja przez ten czas nie umiałem opanować wibratta rąk. Posłałem więc do wszystkich diabłów całe PKP, z całym tym pociągiem w pakiecie. PKP - Pięknie, Kurwa, Pięknie. Nie załatwiłem nic. Właśnie się upijam. Upalam. Upajam - odrobiną spokoju. Za kilka godzin wyruszam do Białegostoku. W doborowym towarzystwie K i G aka Czuszka, chili z tzw. grupą Happy Hour People. Nie śmiałem się z przepony od poniedziałku. Najwyższa pora nadrobić zaległości. Dobrej nocy. Laila Tov!Podziel si: Komentarze do isu Skocz do
Umowy internetowej, reklamacja butów. Pociąg odjec