Tłumaczył, artysta z Islandii ma zapewnić w jury "

Pokromski. - Arni Oli Asgeirsson to absolwent łódzkiej szkoły filmowej, 40-latek, gwiazda islandzkiego kina. Człowiek bardzo ciekawy. Pracuje w Islandii i w Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie fantastycznie funkcjonuje w polskiej kulturze, mówi dobrą polszczyzną, ma z Polską bezpośrednie kontakty - opowiadał Bork. Jak tłumaczył, artysta z Islandii ma zapewnić w jury "spojrzenie z zewnątrz" na polskie filmy. Alicja Bachleda-Curuś przyjedzie do Gdyni sama, bez partnera życiowego Colina Farrella - powiedział Bork. Przyznał, że dochodziły do niego negatywne opinie niektórych polskich artystów, jakoby w tegorocznym jury konkursu głównego miała zasiadać "celebrytka". Bork wziął Bachledę-Curuś w obronę. - Gdyby Alicja Bachleda-Curuś po "Panu Tadeuszu" została w Polsce, zagrała dwie drugoplanowe role w polskich filmach, nikt nie powiedziałby o niej złego słowa. Tymczasem ona "bezczelnie" wyjechała na siedem lat do Stanów Zjednoczonych, nauczyła się
Tłumaczył, artysta z Islandii ma zapewnić w jury "