Też w radiu, które z ministerialnej łaski powinno

Również na scenie. Piszę Wam o tym, bo w Polsce niechętnie kupuje się płyty. Piszę Wam o tym, bo ludzie miesiącami nagrywają albumy, na których rozwijają arcyciekawe, muzyczne i liryczne tezy. Piszę Wam o tym również dlatego, że trudno jest promować alternatywne zespoły. Od lat nie ma ich w telewizji; nie ma ich też w radiu, które z ministerialnej łaski powinno grać 30 % muzyki polskich wykonawców we Francji i Niemczech podział jest fifty-fifty. Wyłączywszy Trójkę która, owszem, stara się sporo robić w tym kierunku, radia traktują polską muzykę po macoszemu i spychają grubą girą pod szafę, emitując ją w nocy i byle jak. W mediach rządzi wyjątkowy chłam: kanały telewizyjne prześcigają się w programach typu offowe" i powinny niezauważalnie zniknąć, ulotnić się z mediów.... Bo po co komu artystyczne wypociny reprezentantów mniejszości, którzy urodzili się z mózgami i - w przeciwieństwie do wszystkożerczego tłumu konsumentów -
Też w radiu, które z ministerialnej łaski powinno