Stołecznej drużyny. Przy technicznym strzale z lin

Ale z minuty na minutę piłkarze obu zespołów grali co raz lepiej. Sygnał do walki dali gracze Legii, którzy w 20. minucie objęli prowadzenie. Stało się to za sprawą dwójkowej wymiany Macieja Iwańskiego z Marcinem Mięcielem. Ten pierwszy świetnie zaczął akcję, a następnie idealnie uderzył piłkę odegraną przez napastnika stołecznej drużyny. Przy technicznym strzale z linii pola karnego Łukasz Sapela był bez szans. Siedem minut później bliski podwyższenia wyniku był Maciej Rybus. Iwański odegrał mu piłkę w polu karnym, a ten uderzył potężnie, ale trafił w boczną siatkę. Z kolei w 31. minucie Iwański mógł zdobyć drugą bramkę - dostał idealne podanie od Miroslava Radovica, ale w sytuacji sam na sam z Sapelą zabrakło mu zimnej krwi. Goście wyprowadzili po tej akcji bardzo groźną kontrę. Dawid Nowak wyciągnął bramkarza Legii Jana Muchę daleko od bramki i odegrał do Mateusza Cetnarskiego. Pomocnik GKS uderzył jednak fatalnie. Chwilę
Stołecznej drużyny. Przy technicznym strzale z lin