Stanu. W końcu średniowiecza raz po raz okazywało

Wojna prochu Historia Polski i powszechna > > A A A Wyślij e-mailem Wojna prochu Paweł Wroński, konsultacja prof. Andrzej Ajnenkiel 2009-04-28, ostatnia aktualizacja 2009-04-28 14:24 W średniowieczu piechota była tylko siłą pomocniczą w stosunku do jazdy i raczej pogardzaną, jako że służyli w niej ludzie niższego stanu. W końcu średniowiecza raz po raz okazywało się jednak, że piechota zdolna jest oprzeć się jeździe i rozstrzygnąć bitwę. Wreszcie zwarte czworoboki piechurów, wyposażonych w piki i w coraz większym stopniu w broń palną, stały się o wiele ważniejsze dla losów wojny niż tradycyjne rycerstwo konne. Przez cały wiek XVI ciężka jazda usiłowała wystawnością zbroi udowodnić swoją przydatność na polu bitwy. Zdarzało się, że niektóre formacje ciężkiej jazdy, szczególnie we Włoszech, usiłowano uzbroić w broń palną karabinki. Jednak już w połowie XVI w. dla większości strategów było jasne, że ciężka jazda odchodzi w
Stanu. W końcu średniowiecza raz po raz okazywało