Rosji Kijów zgodził się, by rosyjska Flota Czarnom

Zastraszyć i uciszyć wszystkich krytyków rządu. Od zwycięstwa Janukowycza w błyskawicznym tempie przebiega proces, który rząd i prezydent nazywają naprawą stosunków z Moskwą, a prozachodnia opozycja uznaje za skandaliczne rozprzedawanie majątku narodowego i niepodległości. W zamian za obniżki cen gazu kupowanego w Rosji Kijów zgodził się, by rosyjska Flota Czarnomorska została na Krymie nie do 2017 r., jak przewidywały wcześniejsze umowy, ale co najmniej do 2042 r. Co kilka tygodni słyszy się o nowych umowach połączenia przemysłów energetycznych czy lotniczych obu krajów, co uzależni słabszą Ukrainę od Rosji. Niedawno premier zaproponował nawet, by połączyć ukraiński Naftohaz z rosyjskim Gazpromem, potentatem dostarczającym gaz do Europy. Wczoraj z kolei podano, że na Krym powróci rosyjski kontrwywiad, wyproszony stamtąd przez prezydenta Wiktora Juszczenkę, przywódcę pomarańczowej rewolucji, który w lutym z kretesem przegrał walkę o
Rosji Kijów zgodził się, by rosyjska Flota Czarnom