Przedziału otworzyła pani z termosami, sokami i wa

Pomiędzy końcem pracy gdzieś w Polsce a odjazdem pociągu czy autobusu. Wtedy przychodzi moment na uporządkowanie myśli, na wątpliwości i oswojenie niepokoju - jeżeli pozostał. Kawa po pielęgniarsku, czyli: co zrobić z dziewictwem? Siedzę sam w przedziale ekspresu i mam mgliste przeczucie, że czegoś mi brak. Drzwi przedziału otworzyła pani z termosami, sokami i wafelkami na śmiesznym wózeczku, proponując "darmowy poczęstunek". Zapachniało kawą. Wreszcie wiem! Czekając, aż kawa ostygnie, przypominam sobie, jak kiedyś na spotkaniu w liceum medycznym moje słuchaczki żarliwie stwierdziły: - W pewnym wieku to już właściwie nie wypada być dziewicą! Tylko z kim stracić cnotę? - Najlepiej, żeby był starszy, co to nie ukrzywdzi, a jeszcze nauczy, czego trzeba... Za głowę się złapałem. Dawno nie spotkałem tyle kobiecej gotowości do "dawania dowodów uczucia", a jednocześnie tylu twardych deklaracji: - Chłopakom to wszystko wolno. Już my im
Przedziału otworzyła pani z termosami, sokami i wa