Przeciwnikowi pole, nie atakował huraganowo, a rac

12-05-10, 22:19 W swojej 46. walce w zawodowej karierze "Diablo" Włodarczyk odniósł 43. zwycięstwo przegrał do tej pory dwa razy, raz zremisował. Po raz 32. Polak pokonał rywala przed czasem. Tym razem z siłą ciosu Włodarczyka zmierzył się Giacobbe Fragomeni i w walce tej poległ. Polak zaczął spokojnie, oddawał przeciwnikowi pole, nie atakował huraganowo, a raczej szukał swojej szansy w kontrze. Jak się okazało, była to część taktyki Krzysztofa. Od piątej rundy Polak zaczął przeważać, uderzał coraz więcej prostych, celował w brzuch Włocha, próbował także ciosów sierpowych. W szóstej rundzie zadał pierwszy potężny w tej walce cios i powalił rywala na deski. Fragomeni wstał, chwiał się na nogach, a od porażki przed czasem uratował go gong. Siódma runda znów toczyła się pod dyktando Włodarczyka, ale nie było w niej ciosów decydujących. Takie Polak zadał w ósmej rundzie. Przywarł rywala do narożnika i tam okładał niemiłosiernie.
Przeciwnikowi pole, nie atakował huraganowo, a rac