Pierwsza wskazówkowa kłamała. I co? I nie wierzę w

Zobaczyłam na wadze liczbę 65. Może być nawet 65,9 ale jest piątka! I nic to, że pewnie jestem na szarym końcu. Wiem, bo podpytuję Krzysia Stachurskiego z Gymnasionu, jak idzie innym. Najważniejsza jest jednak tendencja. A ta jest zniżkowa. Dzień zaczynam od ważenia się w stroju Ewy. Wagę mam elektroniczną, bo pierwsza wskazówkowa kłamała. I co? I nie wierzę w elektronikę. Co ją przestawię, to pokazuje inaczej. Jem nie tak jak Vitalia.pl każe. Za dużo kanapek, a za mało ciepłego. Ale jem zdecydowanie mniej niż przedtem. Tyle że czuje , że jestem trochę jak ten niepijący alkoholik. Że jalbym spróbowała czegoś dobrego np. pierogi ruskie, to pójdę na całość. Wolę więc nie próbować czy mogę zjeść trzy pierogi, kupeczkę makaronu z sosem pomidorowym i jedna czekoladkę. Ale za to weszłam w moją czerwona spódniczkę na zdjęciu. Kupiona dwa lata temu za szeroka, więc zwęziłam. A potem się już nie zmieściłam. Istna rozpacz. A teraz
Pierwsza wskazówkowa kłamała. I co? I nie wierzę w