Piaskarzem, może dobrze mu się powodziło, a wykład

Kogoś, komu nigdy nie było dane skończyć szkół, ale kto jednak miał w sobie nieuleczalną skłonność do „mędrkowania” – bo takim pogardliwym słowem ludzie pyszni i zadufani w sobie nazywają pęd do wiedzy i ciekawość świata u tych, którymi gardzą. Ale może wcale nie był łaknącym wiedzy pomocnikiem szewskim czy piaskarzem, może dobrze mu się powodziło, a wykład wygłosił, bo miał po prostu niepoukładane w głowie? Któż to będzie wiedział po tylu latach? Czytam tekst i próbuję zrekonstruować pana H. A. i jego wizję świata tak, jak specjalista od medycyny sądowej rekonstruuje twarz na znalezionej czaszce, na twardym kośćcu. Co wiemy o denacie? Biorąc za podstawę tak częste dzisiaj wyprawy do biegunów ziemi naszej – zaczyna, tak to sobie wyobrażam, głosem pewnym, choć może jednak odrobinę drżącym z wrażenia – uważam za wskazane wyrazić swój pogląd, co do pewnych zagadnień wszechświata, a w szczególności dotyczących
Piaskarzem, może dobrze mu się powodziło, a wykład