Oczami. - Ale nie wiem co.Matka wie. Potwory sa ju

Zajmujesz! - Nie wytrzymała Babcia, która nie może pojąć dlaczego Potwory każdą zupę popijają wiadrem wody.- Muszę, bo to nowa herbatka, dla mistrza! - oświadczył Potworek.- Ja już piłam - Janeczka wynurzyła się z talerza zupy.- I co? - zainteresowała się Matka, która też już piła.- No coś nie bardzo. - Potwór wywrócił oczami. - Ale nie wiem co.Matka wie. Potwory sa już dość duże, a trzecia i ostatnia z herbatek ma smak, którego młodsze dziecko pewnie nie zauważy, ale troszkę starsze już tak. Bo mimo malinowgo aromatu przebija w niej zdecydowanie rumianek. Wyjście z sytuacji byłoby bardzo proste. Dodać maliny i po sprawie. Zabije smak. Bo dwie poprzednie herbatki wywołały zdecydowany entuzjazm. Z tą będzie mały problem.- To jak byście przyznały miejsca? - Matka postanowiła zakończyć sprawę.- Nooo, dla niejadka pierwsze miejsce! - orzekła Janeczka.- Dla bystrzaka? - ponagliła Matka, która nie potrafiłaby się zdecydować, którą
Oczami. - Ale nie wiem co.Matka wie. Potwory sa ju