O śmierci majora Protasiuka obiega Olkusz. Ton inf

Południem: Emilka dowiaduje się o katastrofie. Czuje ból i żal. Ale jest dziennikarką, więc szuka informacji. Wieczorem już wie, że jedną z ofiar jest major Arkadiusz Protasiuk, kapitan prezydenckiego samolotu, olkuszanin. Umieszcza tę wiadomość na stronie internetowej "Przeglądu". Niedziela, 11 kwietnia: wiadomość o śmierci majora Protasiuka obiega Olkusz. Ton informacji jest ciągle tylko żałobno-tragiczny, bo nie może być innego. Poniedziałek, 12 kwietnia: u rodziców majora Protasiuka zjawiają się olkuszanie rodzice około sześćdziesiątki, ojciec - niepełnosprawny, zjechali tu do pracy w Hucie Katowice, marzyli o powrocie w rodzinne strony, na Mazowsze. Mówią, że major jest bohaterem. Współczują. Wtorek, 13 kwietnia: Emilka idzie do państwa Protasiuków. Rozmawiają kilka godzin, na koniec nawet się uśmiechają. Powtarzają: - Nasz syn jest niewinny. Emilka zastanawia się, dlaczego tak mówią. Pyta więc, jakim dzieckiem był major Protasiuk.
O śmierci majora Protasiuka obiega Olkusz. Ton inf