O "pięknych ludziach, którzy nie mają nic wspólneg

Naczelna miesięcznika "Nowe Państwo". Nie wiadomo, kiedy odbyła się rozmowa. Fragmenty ze spotkania wrzucona na YouTube 8 maja. Ewa Stankiewicz mówi, że o jej dokumencie "Solidarni 2010" nagranym pod Pałacem Prezydenckim w dniach żałoby nie dyskutuje się merytorycznie, a to co się teraz dzieje to nagonka. Mówiła o "pięknych ludziach, którzy nie mają nic wspólnego z krwiożerczym tłumem". - To było niezwykłe doświadczenie, widzieć ludzi, którzy wzięli organizację pod Pałacem Prezydenckim w swoje ręce. Jak miasto ją przejęło, to od razu zrobił się chaos - twierdzi reżyserka. W dokumencie padają mocne słowa i spekulacje, że za katastrofą stoją Rosjanie, a winny jest jej m.in. rząd Platformy Obywatelskiej. Nie ma wypowiedzi tonujących, komentarza, wypowiedzi drugiej strony. "Płacenie za wypowiedzi to nie moje standardy. Może innych" - Spodziewałam się ataków, ale nie sądziłam, że przybiorą one taką siłę - powiedziała Stankiewicz.
O "pięknych ludziach, którzy nie mają nic wspólneg