Nie zgłaszała żadnych problemów. W kabinie nie był

Na załogę - dodał.Samolot był sprawnyEdmund Klich potwierdził, że odczytano wszystkie rejestratory zapisujące lot prezydenckiego samolotu, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem.Poinformował, że według odczytanych zapisów samolot był sprawny przed wypadkiem. - Nie było sygnalizacji na urządzeniach, ani załoga nie zgłaszała żadnych problemów. W kabinie nie było żadnych rozmów, z których by wynikało, że załogę coś zaniepokoiło; że coś się dzieje - poinformował. Dał też do zrozumienia, że na razie eksperci nie mają ustalonej jednej konkretnej wersji co mogło być przyczyną katastrofy. Podkreślił, że wypadek pod Smoleńskiem należy oceniać kompleksowo.Pochwała dla RosjanNajdalej w ciągu 2 tygodni będzie ogłoszony częściowy raport. - Zasada jest taka, że wstępny raport powinno się publikować w ciągu 30 dni od zdarzenia. Jednak przy tak potężnej katastrofie jeden miesiąc to trochę za mało. Informacja musiałaby być bardzo
Nie zgłaszała żadnych problemów. W kabinie nie był