Nie są przesadzone. Najlepiej skontaktować się z P

Narzędzia metrówka, poziomica, kątownik, ewentualnie towarzystwo szwagra, który ma za sobą odbiór własnego mieszkania. Metoda druga: zatrudnić fachowca, czyli budowlańca z praktyką, inspektora nadzoru, kierownika budowy. Wielu z nich ogłasza się w internecie. Trzeba jednak sprawdzić, czy opowieści o ich kompetencjach nie są przesadzone. Najlepiej skontaktować się z Polskim Związkiem Inżynierów i Techników Budownictwa ma oddziały w każdym większym mieście. Koszt: od kilkuset złotych do kilku tysięcy. Jak odbierać? Bez pośpiechu i za dnia. Koniecznie z projektem oraz opisem wykończenia i wyposażenia drzwi, okna, grzejniki. Najlepiej, gdyby deweloper spółdzielnia pozwolił nam na wizję lokalną w przeddzień odbioru. Dużo łatwiej ogląda się tynki, wylewki i balustradę na balkonie, gdy nikt nie stoi nad głową, nie syczy przez zaciśnięte zęby, że za chwilę ma następny odbiór i musimy się pospieszyć. Poganianie to częsta metoda stosowana
Nie są przesadzone. Najlepiej skontaktować się z P