Naraził się później na docinki o lękliwym lotniku,

Posła, który notabene zginął razem z wami pod Smoleńskiem, ślącego pisma, że trzeba zmienić procedury i że "kapitan musi podporządkować się głowie państwa"? A pamiętacie słowa prezydenta, że oficer powinien być mniej lękliwy? Dla mnie kapitan tamtego rejsu był wzorem, jak powinno się dbać o bezpieczeństwo lotu. Naraził się później na docinki o lękliwym lotniku, które dla oficera Wojska Polskiego musiały być potworną zniewagą, ale dla mnie był on bohaterem. Wiem koledzy, niepotrzebnie o to pytam, dobrze o tym wszystkim pamiętaliście, ale nie chcieliście, aby delegacja spóźniła się na uroczystości w Katyniu, nie chcieliście być nazwani lękliwymi oficerami, porwaliście się na zadanie, którego nie byliście w stanie wykonać. Tego zadania na tym lotnisku w taką pogodę nie był w stanie wykonać nikt. Pozwólcie, że powiem w tym miejscu brutalne słowa: wara od drzwi kokpitu i decyzji kapitana wszystkim decydentom, głowom państw,
Naraził się później na docinki o lękliwym lotniku,