"Moskwa lub sąsiedzi". Im więcej wysiłków i postęp

Smoleńska i Katynia. Wśród specjalistów coraz częściej pojawia się pytanie, czy zbliżenie polsko-rosyjskie nie osłabi naszej aktywności na Ukrainie, Białorusi, w Mołdawii, Gruzji? Dla mnie odpowiedź jest: to dwie różne rzeczy. Polska polityka wschodnia powinna być budowana na zasadzie "sąsiedzi i Moskwa", a nie "Moskwa lub sąsiedzi". Im więcej wysiłków i postępów w relacjach z Rosją, tym więcej powinno być aktywności w kontaktach z Ukrainą czy innymi państwami Partnerstwa Wschodniego. Nie ma takiej rzeczy, której nie dałoby się zepsuć. Zepsucie tego, co udało się zbudować ostatnio w stosunkach polsko-rosyjskich, byłoby zbrodnią. W ciągu dwóch lat, a przede wszystkim ostatnich dwóch miesięcy, udało się zrobić bardzo wiele. Pozostaje jeszcze tylko kilka gestów, by dopełnić dzieła. Historia daje takie szanse raz na dziesiątki, jeśli nie setki lat. Tę prawdę warto powtarzać dziś do znudzenia i w Polsce, i w Rosji. Źródło: Gazeta
"Moskwa lub sąsiedzi". Im więcej wysiłków i postęp