Ludzie razem z nimi śpiewają piosenki, które znają

Istnieją w świecie piosenki poetyckiej od 25 lat, choć nie promuje ich żaden wielki koncern medialny, raczej rzadko słychać ich w radio, a w telewizji nie widziałam ich chyba nigdy. A jednak na koncerty przychodzą tłumy, bilety znikają z kas, zanim na słupach pojawią się plakaty informujące kto, kiedy i gdzie. Ludzie razem z nimi śpiewają piosenki, które znają na pamięć. Ciągle pamiętają teksty Stachury, Leśmiana, Ziemianina. Do tej grupy poetów dołączył w 2007 roku Jan Rybowicz – samotnik z Lisiej Góry pod Tarnowem. Jego wiersze to, głośniejsze lub cichsze, wołanie człowieka o wielkiej wrażliwości, pełnego kompleksów i wewnętrznych sprzeczności, pogłębianych przez chorobę alkoholową. I jak to bywa z większością poetów - samotników został doceniony za swoją twórczość dopiero po śmierci. Przy niemałym udziale zespołu SDM. Słuchając „Odwetu pozorów” widać wyraźnie, że i Rybowicz, i Myszkowski wiedzą, że „kogo nie
Ludzie razem z nimi śpiewają piosenki, które znają