Lokali w dużych skupiskach Polonii. Warunek oddani

Dobrej kawy - zachęca już Joanna Grajter, rzecznik gdyńskiego magistratu. Decydujący głos w wyborach mogą mieć też Polacy, którzy wyjechali do pracy za granicę. W wyborach parlamentarnych w 2007 r. w Londynie nasi emigranci stali w kolejkach nawet po kilka godzin. Tym razem Państwowa Komisja Wyborcza chce otworzyć więcej lokali w dużych skupiskach Polonii. Warunek oddania głosu jest jeden: uzyskanie zaświadczenia do głosowania lub dopisanie się do spisu wyborców. Niewykluczone jednak, że procedura będzie prostsza, bo Platforma chce zgłosić nowelizację ordynacji wyborczej. Poinformował o tym wczoraj szef klubu PO Grzegorz Schetyna. Zamiast iść do urzędu gminy po zaświadczenie do głosowania, kartkę będzie można odebrać w lokalu wyborczym podczas pierwszej tury głosowania. Przyda się ona na drugą turę. - Zasady wyborów się nie zmieniają. Chcemy tylko, żeby więcej Polaków wzięło udział w wyborach - potwierdza pomysł Waldy Dzikowski, wiceszef
Lokali w dużych skupiskach Polonii. Warunek oddani