Kredytowych i nie wyjeżdżają z hipermarketów z wóz

Się w wir zarabiania pieniędzy, robienia kariery, gonitwy za lepszym bytem. Nie zawsze jest to równoznaczne z byciem Człowiekiem. Jeśli ktoś nie wygląda ładnie, nie jeździ dobrym autem, nie ma dżinsów za 200 zł, jest traktowany jak osobliwość. Odrzuca się takich, co to nie chodzą normalnie do pracy, nie mają kart kredytowych i nie wyjeżdżają z hipermarketów z wózkami pełnymi niepotrzebnych zakupów. "Inny" stał się żulem. Bo ma na przykład podarte dżinsy ze starości. Co innego, gdyby nabył je za 200 zł. Człowiek przestaje istnieć, jego dusza chowa się w opakowaniu, które jest wyznacznikiem jego wartości i pozycji społecznej. Artysta za wyjątkiem celebrytów z telewizji stał się menelem, no chyba, że nosi nowe adidasy. Tak dzisiaj postrzegam siebie, wrażliwą duszę, która bez nadruku na koszulce nie może konkurować z tym co dzisiaj "ładne", "nowe" i "trendy". Od trzech lat jestem sam i do nikogo nie mam o to żalu. Wyznaję zasadę, że w
Kredytowych i nie wyjeżdżają z hipermarketów z wóz