Know - how okazało się strzałem w dziesiątkę. Po r

Zespołem, którym targały wewnętrzne konflikty. Były selekcjoner reprezentacji Niemiec nie dotrwał na stanowisku do końca sezonu. W stolicy Bawarii poszli po rozum do głowy. Zatrudnili trenera z ogromnym doświadczeniem zawodowym, mogącym się pochwalić sukcesami na arenie międzynarodowej. Zatrudnienie człowieka z mistrzowskim know - how okazało się strzałem w dziesiątkę. Po raz pierwszy od dziewięciu lat Bawarczycy mają szansę wygrać Ligę Mistrzów, a na tym w Monachium najbardziej zależy. Po trzecie: cierpliwość Łatwo sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby Uli Hoeness stracił cierpliwość po kiepskim początku rozgrywek Bundesligi, a i niewiele by brakowało, że Bayern odpadł już z Ligi Mistrzów po fazie grupowej, w której w meczach na własnym obiekcie strzelił tylko jedną bramkę. Jak na zespół walczący o najwyższe laury, to stanowczo za mało. Jednak prezydent klubu nie stracił zaufania do szkoleniowca. - Początki były bardzo trudne.
Know - how okazało się strzałem w dziesiątkę. Po r