Każdej 2700 małych pudełeczek i kubeczków, to prze

Zabawę domkiem dla lalek. Ledwo mieszczą się moje nogi, nie mówiąc już o chusteczkach, chusteczkach nawilżanych, sweterku, soczku, herbatniczkach, puzzlach, lali i jej domku, sweterku dla lali, chusteczkach dla lali, buteleczce dla lali, książeczce o lali.... Jak nam na to wszystko postawili 3 tacki z jedzeniem, a na każdej 2700 małych pudełeczek i kubeczków, to przestało być fajnie. I nie pomogło liczenie do 10, nawet wspak. Dopiero po odliczeniu 53 puchatych misiaczków przypomniałam sobie, że to tylko dziecko, a nie zakamuflowany sabotażysta mojego życia. Jak to w takich momentach bywa Kinga taktownie zasnęła, na szczęście, a ja upchnęłam ten bajzel do plecaka, niestety w taki sposób, że wydobycie z jego dna mojej książki było niemożliwe. Szanowny Mąż w tym czasie nie zniżał się do tak przyziemnych spraw, o ile na wysokości przelotowej 10200 m można mieć sprawy przyziemne, jak zabawa z potomstwem. Szanowny Mąż miał do poczytania Papiery
Każdej 2700 małych pudełeczek i kubeczków, to prze