Jej się robi lepiej na duszy. Nieodpornych prosi o

Się niezrozumiały dla Matki do-ku-men-tnie.Nie mówimy komplementów, bo każdy zaraz podejrzewa, że mamy coś złego na myśli.Nie dzielimy się swoimi radościami, bo połowa osób uda, że nie słyszy, a inni pomyślą "cholera, czemu to nie ja???".Prosze Matce wybaczyć, ale pozostanie w swoim świecie. Czasem ponarzeka, bo zaraz jej się robi lepiej na duszy. Nieodpornych prosi o niewchodzenie w kategorię "Jęki Matki Polki". Uważa jednak, że dzielić się należy i radościami, i smutkami. Może ktoś to myli z bezinteresownym obrabianiem komuś tylnej części ciała, ale to już jego problem.I bardzo się cieszy, że jej blog jest jej poletkiem i może na nim robić to, co chce. A przejawy nieuprzejmości postara się tępić dalej, o co bardziej kuriozalnych donosząc między wierszami.Ot co. 10:34, mattkapolka , poniedziałek, 16 listopada 2009 Targi Książki w pigułce cz.II I ostatnia. Matka jak nie napisze czegoś od razu, to to, co najcenniejsze natychmiast ucieka.
Jej się robi lepiej na duszy. Nieodpornych prosi o