Ich liczba rośnie z roku na rok, bo też i co roku

Północy. Brzmi obiecująco? Ci, którzy uczestniczyli choć raz w takiej muzealnej nocce, wiedzą, że zwiedzanie nocną porą ma zupełnie inny smak niż w dzień. To zupełnie inna jakość. Nagle ludzi wokół jest całe mnóstwo, wszystkich łączy piknikowy wręcz - tak, tak! - nastrój, a wydarzeń rozmaitych - zatrzęsienie. Ich liczba rośnie z roku na rok, bo też i co roku do nocnego przedsięwzięcia dołączają kolejne placówki. Prześcigają się w pomysłach, byle tylko przyciągnąć do siebie jak największą liczbę osób. Wernisaże, koncerty, nocne wykłady, spacery po mieście, zwiedzanie zakamarków instytucji na co dzień niedostępnych, warsztaty, projekcje filmów. A wszystko za darmo. W tym roku wybór jest taki, że właściwie nie sposób wszystkiego zobaczyć, trzeba będzie się na coś zdecydować... Noc Muzeów to świetny pomysł na spędzenie wieczoru w pojedynkę, w duecie, z rodziną. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie, wśród propozycji
Ich liczba rośnie z roku na rok, bo też i co roku