Europy, znad Atlantyku - odpowiada synoptyk Ryszar

Rozpieściło - mówi. Najzimniejszy maj był prawie ćwierć wieku temu, w 1987 r., kiedy to maksymalna temperatura wyniosła tylko 10 st C. - Wtedy przyczyną chłodów była długo utrzymująca się zima - wyjaśnia Kowalewski. Czy teraz powód jest taki sam? - Nie, obecne chłody powodują niże docierające do nas z północno-zachodniej Europy, znad Atlantyku - odpowiada synoptyk Ryszard Śliwiński ze szczecińskiego Biura Prognoz. - To urok naszej strefy klimatycznej: często mamy do czynienia z napływami chłodnych mas powietrza. Strefa umiarkowana jest pełna wybryków, nawet latem potrafi padać przez dwa tygodnie. To przez to tak trudno trafić z urlopem w dobrą pogodę. Mimo chłodnego maja, mieszkańcy Polski wschodniej raczej nie powinni narzekać. Dlatego że dużo zimniej jest na zachodzie kraju. - Ścierają się dwie masy powietrza. My znajdujemy się w tej cieplejszej, a zachodnia część Polski w chłodniejszej. W związku z tym różnice temperatur są spore,
Europy, znad Atlantyku - odpowiada synoptyk Ryszar