Doczekaliśmy się odpowiednika zachodnioeuropejskic

Wiecie, że rozbiliście obozowisko w samym środku szlaku knajpiano-klubowego.Problemem Warszawy przez dziesięciolecia był brak jasno zdefiniowanego centrum - charakter tego miasta kiedyś genialnie zdefiniował Tadeusz Konwicki, że centrum stolicy sprowadza się do skrzyżowania dwóch linii tramwajowych.To już nieaktualne. Doczekaliśmy się odpowiednika zachodnioeuropejskich bulwarów, które nigdy nie idą spać, bo ostatni balangowicze mijają się na chodniku z ludźmi śpieszącymi do pracy. Próbujecie się modlić w miejscu, którym przez całą noc ludzie wędrują między Przekąskami, Powiślem a Lemonem. Z biforki na afterkę, z domówki do klubu.Chcielibyście, żeby policja was chroniła przed pijanymi - ale to oni są na tej ulicy u siebie, nie Wy. Sensem remontu tej ulicy - rozpoczętego jeszcze przez Waszego umiłowanego prezydenta - było zrobienie z niej takiego tętniącego życiem zakątka życia knajpianego, żeby Krakusy z rozpaczy się popłakały do taktu
Doczekaliśmy się odpowiednika zachodnioeuropejskic