Dlatego uznałem, że studia po angielsku to coś dla

Najlepszych. Nie oznacza to jednak, że ambitni żacy nie borykają się z problemami, które na początku dość trudno jest przezwyciężyć. Skok na głęboką wodę- W liceum byłem dobry z angielskiego. Nic nie sprawiało mi problemu, swobodnie mówiłem, ale nie lubiłem gramatyki. z języka poszła mi najlepiej ze wszystkich, dlatego uznałem, że studia po angielsku to coś dla mnie. Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że będzie tak trudno. Na pierwszym roku bardzo się przestraszyłem. Nie dość, że przeskok z liceum na uczelnię był duży, to jeszcze język wykładowy zupełnie się zmienił. Miałem problemy z koncentracją, wystarczyło, że na pięć minut się zamyśliłem i traciłem wątek. Nie wiedziałem potem, o czym mówimy. Do tego trzeba się przyzwyczaić. Najlepiej od początku starać się myśleć po angielsku, przynajmniej na uczelni, bo wtedy łatwiej się skoncentrować, usłyszeć i wszystko zrozumieć - opowiada Piotrek, student IV roku psychologii po
Dlatego uznałem, że studia po angielsku to coś dla