Czyli chyba wraca do normy? Dziś przychodzi Marta.

Siąść do internetu i znaleźć opiekunkę-Polkę. To mi było wyjątkowo na rękę, a nawet na obie, bo lakier na paznokciach wymagał dosuszenia : Kiedy ja przeglądałam nadzwyczaj liczne ogłoszenia polskich emigrantek z okolicy !!, Kowalski z Kingą oglądali Małą Syrenkę w łóżku. Kinga zasnęła w połowie, czyli standard, czyli chyba wraca do normy? Dziś przychodzi Marta. Ma miły głos przez telefon, nie robi błędów ortograficznych w mailach, a z jej CV wynika, że wyprowadziła na ludzi pół populacji naszej okolicy. Fajnego mam męża, co? A, jeszcze czekam na moją kartę kredytową do jego konta. No, fajnego mam męża? Tagi: 13:33, amer_ada , poniedziałek, 10 maja 2010 Łepek i szpilka No i mieszkam sobie tak jakby w centrum świata, czy coś koło tego. Może i na Wall Street to jest jakieś centrum. Ja się jednak czuję troszkę odcięta. Wszyscy sobie tam w Warszawie świętują, masują rosnący brzuszek, latają na zakupy śpioszkowe, dyskutują o
Czyli chyba wraca do normy? Dziś przychodzi Marta.