Często szkodliwe, skorumpowane i niepotrzebne. Tak

Boya-Żeleńskiego. Nie chodzi o tabloidy ustawicznie opluwające parlament, rząd i inne centralne instytucje, a także polityków.Chodzi o zjawisko poważniejsze - o przedstawianie całego świata polityki w taki sposób, jakby i oni, i instytucje państwa byli nieudolni, niezdolni do służenia krajowi. Jakby te instytucje były często szkodliwe, skorumpowane i niepotrzebne. Tak samo opisuje się wybory prezydenckie, w których wszyscy kandydaci, także największych partii cieszących się łącznie poparciem około 80 proc. wyborców, byli fatalni. O każdych wyborach i decyzjach politycznych w Polsce pisano albo że były wyborami mniejszego zła, albo wyborem pozornym. To patrzenie na politykę z trudnym do zrozumienia dyletanctwem, niezrozumieniem podstawowych mechanizmów demokracji.Z pewnością na uwagę i polemikę zasługuje "Gazeta". Kilka miesięcy temu w jednym z felietonów inteligentny przecież obserwator sceny politycznej atakował polityków za to, że głosują
Często szkodliwe, skorumpowane i niepotrzebne. Tak