Cech, pozwalających na emocjonalną identyfikację,

Dysonans biorąc pod uwagę pieczołowitość w odtworzeniu realiów średniowiecza. Tak, film Scotta budzi szacunek, mimo męczącego momentami patosu, świetnie się ogląda. Dlaczego więc jest mi smutno? Dlatego, że postać Robin Hooda jest dla mnie przede wszystkim jednym z mitów popkultury. Z całym przynależnym jej zestawem cech, pozwalających na emocjonalną identyfikację, czego w filmie Scotta nie uświadczysz. Tak, rozumiem reżyserskie założenie, szanuję je, ale go nie przyjmuję. Robin miał różne twarze, jedne śmieszyły, inne wzruszały, ale na pewno nie pozostawały obojętnymi. Zobacz także: LEGENDARNA KUSICIELKA. O KIM MOWA? PIERWSZE PIERSI POLSKI WSTYDLIWE ADKI GWIAZD CICHOPEK ZATRUDNIŁA SOBOWTÓRA?! następna strona OCENA Twoja ocena: Średnia ocena: 3.75 / 5 A TERAZ... Wyślij znajomym Drukuj Opinie: 7 beta 2010-05-16 20:28 ~gość ...zapewne sequel zrobi wyreżyseruje? James Cameron w 3D..i być może Robinowi ... 2010-05-16 11:07 ~P. 1 Beznadziejny
Cech, pozwalających na emocjonalną identyfikację,