Afryce do Przylądka Igielnego na jej południowym k

Sprzęt do podróży ekstremalnych. Wariat kontra instruktor fitness cyclingu - Czyste szaleństwo - mówił Nowak o swojej wyprawie. Był pierwszym człowiekiem, który przemierzył Afrykę rowerem, na piechotę, czółnem, konno i na wielbłądzie. Samotnie pokonał 40 tys. km. W listopadzie 1931 wyruszył z Trypolisu w północnej Afryce do Przylądka Igielnego na jej południowym krańcu, po czym z powrotem na północ - do Algieru nad Morzem Śródziemnym. Do Polski wrócił w 1936 r. Umarł w niecały rok po wyprawie na zapalenie płuc, pośrednio "z wycieńczenia częstymi nawrotami malarii". Dla polskiej i zagranicznej prasy pisał z Afryki reportaże, robił zdjęcia - z honorariów utrzymywał rodzinę, którą zostawił w kraju. Żonę Marię i dwójkę dzieci. Do nich wysyłał listy. Zebrało się ich kilka tysięcy. "Maryś - Marychno! Tak bezbrzeżny smutek owładnął mą duszę i tak okropnie ciężko mi na sercu, że ani pisać nie umiem, tym bardziej że jestem
Afryce do Przylądka Igielnego na jej południowym k