03 sierpnia 2009 12:13 W lipcu wziąłem sobie porzą

Jest to, że ten facet to mój dziadek i pradziadek moich muzykalnych chłopaków. Jestem dumny z naszych przodków - oj, mieli kolesie jaja jak kule armatnie. Woody Guthrie, Johnny Cash, Bob Dylan, Leonard Cohen: cała plejada szlachetnych nestorów wielkiej rodziny wolnomyślicielskiej współczesności. Podziel si: poniedziałek, 03 sierpnia 2009 12:13 W lipcu wziąłem sobie porządny urlop. Odmówiłem kumplom z Łossskotu mieliśmy wspólnie omawiać wrocławski festiwal Era-Nowe Horyzonty; jestem pewien, że stare wygi Chmielu i Dehnel poradzili sobie beze mnie wyśmienicie, zagrawszy co najwyżej ze trzy lajtowe koncerty. No tak, przy tym pierwszym z Dave'm Douglasem trochę się napracowaliśmy. Było sporo prób i strategicznych dyskusji; najwięcej naharowali się menago Andrzej Kalinowski i saksofonista Yass Ensemble, Irek Wojtczak, który spisał nasz repertuar nuta po nucie i na nowo poaranżował partie dęciaków... Resztę miesiąca spędziłem na tzw. stendbaju. Nie
03 sierpnia 2009 12:13 W lipcu wziąłem sobie porzą